sobota, 11 lutego 2017

Czy organ kontroli wewnętrznej może wybierać zarząd w stowarzyszeniu?


Z racji ferii zimowych zamieszczam, krótszy niż zwykle, artykuł na temat praktycznego rozwiązania wyboru władz w stowarzyszeniach. Na wstępie należy rozważyć, czy w ogóle takie rozwiązanie jest możliwe. Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 1393 ze zm.) sprawy związane z władzami stowarzyszenia określa statut, w tym te związane z trybem dokonywania ich wyboru, uzupełniania składu oraz ich kompetencjami. Z czego wynika, iż w zasadzie mamy dowolność w kształtowaniu modelu zarządzania, musi on jednak wynikać ze statutu stowarzyszenia.

Ustawa określa również jakie władze muszą zostać powołane w stowarzyszeniu. Zgodnie z art. 11 ust. 1:

„Najwyższą władzą stowarzyszenia jest walne zebranie członków. W sprawach, w których statut nie określa właściwości władz stowarzyszenia, podejmowanie uchwał należy do walnego zebrania członków.”

Oznacza to, że walne zebranie decyduje o wszelkich sprawach stowarzyszenia, chyba że statut stanowi inaczej. Czyli znowu zostajemy odesłani do statutu, który możemy dowolnie w tej materii kształtować. Ostatni przepis ustawy dotyczący wprost władz to ust. 3 przywołanego już wyżej art. 11, który stanowi, że:

„Stowarzyszenie jest obowiązane posiadać zarząd i organ kontroli wewnętrznej.”

Po pierwsze wynika z niego, iż muszą zostać powołane dwa organy. Po drugie ich kompetencje wynikają wprost z nazewnictwa: zarząd – kieruje bieżącą działalnością, organ kontroli wewnętrznej pełni funkcje kontrolne.

Tutaj dopiero docieramy do istoty pytania z tematu. Czy możemy powierzyć wybór członków zarządu organowi kontroli wewnętrznej? Czy w zakresie kontroli będzie mieścił się wybór władz?


Zgodnie z przyjętym znaczeniem tych terminów: kontrola ma znaczenie węższe (sprawdzanie, porównywanie i wyciąganie wniosków) od nadzoru (obejmuje swym znaczeniem kontrolę + pozwala na ingerencję w działalność, dokonywanie zmian). W takim ujęciu znaczenie językowe „organ kontroli wewnętrznej” w zasadzie wykluczałoby możliwość wyboru i powoływania zarządu przez ten organ. Osobiście, broniłbym jednak takiego rozwiązania z powodu kilku argumentów:
  1. art. 2 ust. 2. wprost przewiduje, że „Stowarzyszenie samodzielnie określa swoje […] struktury organizacyjne oraz uchwala akty wewnętrzne dotyczące jego działalności.” Również wspomniany powyżej art. 11 ust. 1 na pierwszym miejscu stawia statut i to od niego zależy wewnętrzna struktura organizacji,
  2. nie godzi to w kompetencje walnego zebrania członków jako najwyższej władzy stowarzyszenia (rozwiązanie wprowadza tylko pośredni wybór WZCz –> KR –> Z),
  3. ustawa nie narzuca kompetencji obu organów, pozostawiając to w gestii członków stowarzyszenia,
  4. językowe znaczenie „kontroli” należy zestawić z powyższymi argumentami i zwrócić uwagę na charakter ustawowych regulacji struktury stowarzyszenia, którą jest dowolność w kształtowaniu charakteru zrzeszenia w granicach ustawy,
  5. ustawa nie narzuca konkretnej nazwy organu kontroli wewnętrznej, dlatego można zamiast komisji rewizyjnej (nasuwającej skojarzenia z kontrolą) wprowadzić np.: radę stowarzyszenia, której nazwa będzie wskazywać na szersze kompetencje,
  6. argumentację można wzmocnić jeszcze konkretnymi zapisami w statucie, np.:
    • walnemu zebraniu członków można przyznać możliwość odwoływania członków zarządu, dzięki czemu zachowa charakter najwyższej władzy,
    • od decyzji odwołującej członka zarządu można wprowadzić tryb odwołania do walnego zebrania,
    • wybór zarządu może podlegać ostatecznemu zatwierdzeniu na walnym zebraniu.


Podsumowując uważam, że powierzenie wyboru członków zarządu organowi kontroli wewnętrznej nie narusza ustawy. Oczywiście do takiej interpretacji należy zawsze przekonać jeszcze sąd rejestrowy i organ nadzoru (wbrew pozorom organy badają statuty bardziej wnikliwie niż sądy).

Po co takie rozwiązanie w praktyce?


Możemy dzięki temu uniknąć potrzeby przeprowadzania żmudnego procesu wyboru zarządu. Jest to dość pomocne w dużych stowarzyszeniach, w których jest często problem z aktywnym udziałem członków w walnych zebraniach. Dobrze to koresponduje również w sytuacji, gdy zwołujemy walne zebrania rzadziej niż raz w roku (pod warunkiem, iż pozwala na to statut). Takie regulacje prowadzą do większej profesjonalizacji organizacji. Organy kontroli często są dość iluzorycznymi stanowiskami, a dzięki powierzeniu im wyboru zarządu można lepiej wykorzystać ich potencjał. Oczywiście zawsze trzeba pamiętać, że stowarzyszenie to zrzeszenie osób, a nie spółka, i wprowadzane rozwiązania nie powinny marginalizować członków. Jeżeli ktoś z Was spotkał się z podobnym rozwiązaniem zapraszam do podzielenia się doświadczeniem (czy rejestracja odbyła się bez problemów? czy sprawdza się w praktyce?).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz