środa, 30 sierpnia 2017

Założenia do projektu ustawy o ekonomii społecznej i solidarnej - komentarz praktyczny






W ostatnim artykule napisałem ogólne wprowadzenie do ekonomii społecznej i tak jak w nim wspomniałem, kolejny wpis na blogu poświęcam samemu projektowi założeń do ustawy o ekonomiispołecznej i solidarnej. Na wstępie warto przypomnieć, iż planowana ustawa ma uregulować ekonomię społeczną w kraju i doprecyzować warunki, które będą musiały spełnić przedsiębiorstwa aby mogły być uznawane za społeczne i korzystać z określonych przywilejów. Pomysł oddzielenia działalności gospodarczej (biznesowej) od trzeciego sektora nie jest nowy (w latach 2013 – 2015 projektowano ustawę o przedsiębiorstwie społecznym), ale bardzo potrzebny, o czym pisałem w poprzednim wpisie.
 
Co takiego mamy w dokumencie przygotowanym przez Departament Ekonomii Społecznej i Pożytku Publicznego Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej? Postaram się wypunktować najważniejsze elementy, tak by uporządkować założenia projektu.

1. Ekonomia społeczna, a solidarna

 
Jak już sam tytuł ustawy wskazuje (ustawa o ekonomii społecznej i solidarnej) proponuje się wprowadzenie tych dwóch terminów. 


Ekonomia społeczna to forma aktywności obywatelskiej i społecznej, która realizuje

cele społeczne poprzez działalność pożytku publicznego lub działalność gospodarczą,

oświatową lub kulturalną w ramach podmiotów ekonomii społecznej.


W tym zakresie dokonano próby zdefiniowania ekonomii społecznej i wyszło średnio. Przede wszystkim niepotrzebnie wmieszano w definicję pojęcia z III sektora: działalność pożytku publicznego i oświatową lub kulturalną. Ekonomia społeczna realizuje cele społeczne poprzez działalność gospodarczą, a NGO realizują cele społeczne poprzez działalność pożytku publicznego i oświatową lub kulturalną. Jeżeli zapisy się utrzymają, w efekcie będziemy mieli hybrydy NGO-sów z PES (przedsiębiorstwami ekonomii społecznej) i chaos nie tylko prawny. Ale przyjrzyjmy się kolejnej definicji:


Ekonomia solidarna to zinstytucjonalizowana forma działalności podmiotów ekonomii

społecznej, w szczególności w ramach przedsiębiorstw społecznych, która służy:

  • tworzeniu miejsc pracy w celu aktywizacji oraz reintegracji zawodowej i społecznej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, w tym tworzeniu jednostek reintegracyjnych przygotowujących do trwałej aktywności zawodowej i społecznej;
  • świadczeniu usług społecznych użyteczności publicznej, oraz
  •  realizacji zadań publicznych w zakresie rozwoju lokalnego;
    (…)
Z tej definicji dowiadujemy się, że ekonomia solidarna to nic innego jak działanie podmiotów ekonomii społecznej w formie zinstytucjonalizowanej – formie przedsiębiorstw społecznych. Sens, którego się domyślam bo wprost nie wynika, jest taki, że ekonomia społeczna będzie tylko ogólną definicją, a jeżeli dany podmiot spełni kryteria ustawy to będzie działał w obszarze ekonomii solidarnej (pod ustawą niejako). Podobnie jak z obecnie z działalność pożytku publicznego. Gdzieś tam pojawia się pytanie po co w ogóle rozbijać termin na dwie definicje i robić zamieszanie? Niestety tutaj nie znam odpowiedzi.


2. Kto skorzysta?



Ustawa w podobny sposób jak definicja organizacji pozarządowej w Ustawie z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. z 2016 r. poz. 1817) przewiduje wprost wyliczenie podmiotów, które będą mogły zostać uznane za przedsiębiorstwa społeczne. Przyjrzyjmy się liście:

  •  jednostki reintegrujące do aktywności zawodowej, czyli :
o   WTZ  - warsztaty terapii zajęciowej,

o   ZAZ - zakłady aktywności zawodowej,

o   CIS - centra integracji społecznej,

o   KIS - kluby integracji społecznej,

poprzez podmioty je prowadzące, czyli to te podmioty otrzymają statut przedsiębiorstwa społecznego (pytanie czy jeżeli prowadzenie WTZ będzie tylko małą częścią działalności, to skorzysta tylko ta część czy cały podmiot?).

·       
  •  Stowarzyszenia i Fundacje (od razu duży znak „?”, w założeniach nie ma żadnych obostrzeń, np. jeżeli prowadzą działalność gospodarczą, czyli z mocy ustawy będą i w III i w IV sektorze)

  • Spółdzielnie socjalne,

  • Podmioty działające na podstawie przepisów wyznaniowych (podobna uwaga jak przy stowarzyszeniach),

  •  Stowarzyszenia jednostek samorządu terytorialnego (znowu „?”)

  •  Spółki akcyjne i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (oraz kluby sportowe będące spółkami), które nie działają w celu osiągnięcia zysku oraz przeznaczają całość dochodu na realizację celów statutowych oraz nie przeznaczają zysku do podziału między swoich udziałowców, akcjonariuszy i pracowników. (tutaj uwaga: ten zapis dotyczy wszystkich przedsiębiorstw społecznych bo wynika to z definicji przedsiębiorstwa społecznego, a więc jego wskazanie tutaj nie bardzo ma sens. Chyba, że celem było ograniczenie dla spółek, które mogłyby prowadzić przedsiębiorstwa społeczne tylko w części swojej działalności.

  • Spółdzielnie (pracy, inwalidów i niewidomych),

Uwagi, które poczyniłem przy wyliczeniu, wskazują na szereg wątpliwości i mam nadzieję, że w końcowym projekcie zostanie to lepiej zredagowane. Przed wszystkim jednak już teraz uważam, że ilość tych podmiotów jest zbyt szeroka i powinna zostać ograniczona. Fundacje i stowarzyszenia należą do III sektora i powinny tam zostać, a jeżeli już mają znaleźć się w ustawie to z obostrzeniem, że tylko jeżeli prowadzą działalność gospodarczą na odpowiednią skalę. W innym wypadku zduplikujemy III sektor.



3. Osoby zagrożone wykluczeniem społecznym



Ta część stanowi ważny punkt, ponieważ otrzymanie statutu przedsiębiorstwa społecznego będzie zależeć od zatrudnienia takich osób. W zakresie definicji takich kategorii osób znajdą zastosowanie właściwe ustawy. Kategorie to:

  • bezrobotni,
  •  niepełnosprawni,
  • osoby z zaburzeniami psychicznymi,
  • osoby o których mowa w Ustawie o zatrudnieniu socjalnym (min. bezdomni, uzależnieni, osoby zwalniane z zakładów karnych, uchodźcy),
  • osoby do 30. roku życia oraz po ukończeniu 50. roku życia, posiadające status osoby poszukującej pracy, bez zatrudnienia,



4. Obszar działania 



Obszary w których będą mogły działać przedsiębiorstwa społeczne zasługują na uznanie. Przede wszystkim podkreślono potrzebę rozszerzenia obszarów działania przedsiębiorstw społecznych na obszary usług społecznych użyteczności publicznej i rozwoju lokalnego, a nie tylko zwiększaniu zatrudnienia i reintegracji. W rezultacie będą trzy obszary działania przedsiębiorstw społecznych:

·         
  • Usługi społecznej użyteczności publicznej. Założenia definiują te usługi w formie użyteczności publicznej, której celem jest bieżące i nieprzerwane zaspokajanie zbiorowych potrzeb ludności w drodze świadczenia usług powszechnie dostępnych (z ustawy z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej [Dz. U. z 2016 r. poz. 573, z późn. zm.]) i obejmą swoim zakresem odpowiednie obszary z innych ustaw:

o   pomoc społeczną ,

o   opiekę nad dziećmi (w wieku do lat 3),

o   rodziny i system pieczy zastępczej,

o   kształcenie, wychowanie i opiekę,

o   ochronę zdrowia,

o   wsparcie osób niepełnosprawnych,

o   gminne budownictwo mieszkaniowe.

  • Rozwój lokalny - zadania o charakterze użyteczności publicznej związane w szczególności z animacją lokalną, zrównoważonym rozwojem, dziedzictwem kulturowym, jednostki samorządu terytorialnego.

  • Reintegracja zawodowa oraz społeczna (klasyczne obszary ekonomii społecznej).  
  




5. Przedsiębiorstwo społeczne



Definicja przedsiębiorstwa społecznego wydaje się podstawą nowej regulacji, dlatego warto dokładnie przyjrzeć się propozycji jego uregulowania. Zgodnie z nią przedsiębiorstwo społeczne to:


  1. Podmiot, który prowadzi działalność odpłatną pożytku publicznego lub działalność gospodarczą (lub odpowiednio działalność oświatową lub kulturalną). Tutaj wydaje mi się, że jest to nazbyt szeroka definicja. Rozumiem działalność odpłatną i słusznie wskazano w uzasadnieniu chęć przekierowania NGO-sów z taką działalnością do nowej ustawy. Natomiast nie bardzo widzę potrzebę włączania działalności oświatowej lub kulturalnej, chyba że miała być to rola pomocnicza, stąd nawias?   
  2. i jednocześnie statutowo podstawowym celem jego działania jest:
    1. reintegracja zawodowa i społeczna osób zagrożonych wykluczeniem społecznym lub
    2.  realizacja usług społecznych użyteczności publicznej czy
    3. zadań publicznych w zakresie rozwoju lokalnego;
  3. nie dystrybuuje zysku lub nadwyżki bilansowej pomiędzy udziałowców, akcjonariuszy lub pracowników lecz przeznacza zysk na wzmocnienie potencjału przedsiębiorstwa oraz w części nie niższej niż 30% przeznacza go na cele z pkt. 2
  4. obowiązuje w nim zasada współzarządzania (co najmniej posiada organ doradczy z udziałem pracowników i innych zatrudnionych),
  5. udział własności sektora publicznego nie przekracza 50%,
  6. zatrudnia nie mniej niż trzech pracowników na podstawie umowy o pracę albo spółdzielczej umowy o pracę;
  7. wynagrodzenia osób zatrudnionych nie przekraczają trzykrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia GUS.
  8. [DO ROZWAŻENIA]: różnica pomiędzy najniższym, a najwyższym przeciętnym (w każdym kolejnym roku) wynagrodzeniem osób zatrudnionych nie powinna być wyższa, niż 300%,
  9. zatrudnia w przypadku celu prozatrudnieniowego co najmniej 50% osób zagrożonych wykluczeniem społecznym lub 30% w przypadku osób posiadających znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności, a w przypadku usług społecznych lub rozwoju lokalnego co najmniej 30% osób zagrożonych wykluczeniem społecznym;
  10. stosować będzie proces reintegracji zawodowej i społecznej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, który trwać będzie od 12 do 36 miesięcy (w tym zakresie obowiązywać będą specyficzne zasady składkowe).



Podsumowując definicja wygląda całkiem przyzwoicie, w części określającej kryteria. Jest tu podkreślony cel działania jako podstawowy (może powinien być przeważający w roz. PKD?). Są regulacje dotyczące zysku i jego przeznaczenia oraz zasada współzarządzania (bardzo dobrze, że podkreśla udział pracowników i innych zatrudnionych, ale powinni być wszyscy włączeni do organu). Trzech pracowników wydaje się optymalną wartością, mniej niż w przypadku spółdzielni socjalnych (pięć) nie będzie barierą dla rozwoju, a mniejsza ilość byłaby już na granicy działalności jednoosobowej. Ograniczenia wynagrodzeń, również z postulowanym zakazem nadmiernej rozbieżności należy pochwalić.



Kto przyzna statut przedsiębiorstwa społecznego?



Wojewoda w drodze decyzji administracyjnej.  Natomiast MPiPS będzie prowadził  ogólnokrajowy rejestr takich przedsiębiorstw. Wiązać się to będzie z corocznym sprawozdaniem merytorycznym do wojewody.


Po co to wszystko? – uprawnienia



Przedsiębiorstwo społeczne będzie mogło liczyć na następujące wsparcie:

  • dotacje na działalność na tworzenie i utrzymanie miejsc pracy dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, refundacje z Funduszu Pracy składki,
  • promowanie zamówień publicznych od przedsiębiorstw społecznych,
  • możliwości obniżenia wpłat na PFRON tych przedsiębiorców, którzy dokonują zakupów w przedsiębiorstwach społecznych,
  • możliwości zwolnienia od podatku od nieruchomości lokali,
  • zwolnienia od podatku dochodów, pochodzących ze sprzedaży produktów wytworzonych (mikroprzedsiębiorstwo),
  • ułatwianie otrzymywania pożyczek i poręczeń (BGK).


Dużo nie jest, ale mało też nie. Przede wszystkim podobny mechanizm jak w spółdzielniach socjalnych (wsparcie na utworzenie i utrzymanie miejsc pracy) pozwoli na dobry start. Dalsza wsparcie zależeć będzie o otoczenia lokalnego. Przede wszystkim bardzo duże wsparcie mogą okazać organy samorządu w zakresie zamówień publicznych i organizowania przetargów faworyzujących przedsiębiorstwa społeczne.

To tylko założenia



Należy podkreślić, że opisane powyżej regulacje stanowią tylko założenia do projektu i będą dalej procedowane przez Departament Ekonomii Społecznej i Pożytku Publicznego w MRPiPS oraz Krajowy Komitet Rozwoju Ekonomii Społecznej. Jak zwykle w tego rodzaju aktach, kluczowa będzie ocena wpływu regulacji na sektor finansów publicznych przez Ministerstwo Finansów. Po podliczeniu kosztów końcowy projekt może się sporo różnić od założeń. Oczywiście zapewne policzone będą tylko koszty bezpośrednie bez dodania korzyści długoterminowych – min. nowe miejsca pracy, zmniejszenie obciążeń socjalnych w grupach defaworyzowanych, rozwój mniej intratnych gałęzi gospodarki. Na pewno będę z uwagą śledził postępy pracy i sygnalizował zmiany.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz