czwartek, 11 lipca 2019

Zabytki w XXI wieku: zniszczyć czy zachować?




Poniżej zapraszam do artykułu Daryny Kupriianovej, prawniczki specjalizującej się w ochronie dziedzictwa kulturowego, w którym autorka analizuje wymogi prawne i praktyczne aspekty działalności ochrony zabytków w Polsce. Artykuł powstał w ramach współpracy z kancelarią 4NGO Kancelaria Radcy Prawnego Piotr Jaros

               W czasach współczesnych zabytkowe budynki coraz częściej stają się przedmiotem dyskusji. Kontrowersyjne są zwłaszcza budynki o charakterze zabytkowym, które jednocześnie pozostają na liście budynków „w użyciu”

Wyobraźmy sytuację, że w województwie N. (na terenie powiatu NN oraz gminy NNN) stoi budynek należący do XVIII wieku. Jest zdecydowanie zabytkiem kulturowym oraz archeologicznym. Natomiast, w myśl przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz.U.Poz.2187), a w szczególności art. 1 - 3, możemy dojść do wniosku, iż żaden zabytek nie jest chroniony poprzez ograniczenie w korzystaniu z nieruchomości, na przykład w celu prowadzenie działalności gospodarczej. Wobec tego, nikt nie jest zobowiązany z praktycznego punktu widzenia traktować ów zabytek, ale również, co najważniejsze, chronić go oraz opiekować się nim.

A teraz wyobraźmy sobie taką sytuację: skoro ten budynek nie jest wyłączony z obrotu, oznacza to, że niemalże każdy przedsiębiorca może (oczywiście, za spełnieniem jakichś pozornych przesłanek) wynająć ów budynek w celu prowadzenia działalności gospodarczej. Działalność ta, może z kolei, polegać na organizacji lekcji wśród dzieci i młodzieży w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie, które świadczyć będzie bohater naszej opowieści, na przykład Zarząd Fundacji XXX.

Fundacja XXX w ciągu pięciu lat  funkcjonuje bardzo sprawnie i stan budynku, w którym się znajduje również bardzo cieszy prezesa zarządu - Pana K. Natomiast, po upływie pięciu lat budynek zaczyna potocznie mówiąc „sypać się”. Zarząd fundacji ma kilka opcji, w jaki sposób można rozwiązać ten problem. Można albo zrezygnować z korzystania z budynku i poszukać innego pomieszczenia, albo też spróbować wyremontować zabytek. 

Za tym, żeby zmienić obiekt nic nie przemawia, ponieważ koszt wyremontowania oraz umeblowania nowego pomieszczenia plus koszt przewozu rzeczy biurowych z pomieszczenia obecnego jest tak wysoki, że za te pieniądze dałoby się wyremontować obecne pomieszczenie i nie mieć więcej problemów. Poza tym, ze względu na szczególny „zabytkowy” charakter obecnego pomieszczenia, Fundacja XXX., cieszy się większym prestiżem. Tak jest, ponieważ „w XXI wieku miejsce prowadzenia działalności w postaci fundacji obejmuje niemalże 50% sukcesu całej działalności prowadzonej przez przedsiębiorcę”, - mówi Pan K, prezes Zarządu. 

Zapada decyzja, żeby wyremontować zabytkowy budynek. „Przecież to jest ten sam koszt, co zmienić pomieszczenie, może nawet mniejszy! Poza tym, będzie mniej kłopotu ze zmianą adresy siedziby”, - myśli Pan K. 

I w tym momencie należy się zastanowić. Cała nasza opowieść sprowadza się ku temu momentowi - czy da się w prosty sposób przeprowadzić remont zabytkowego budynku w poprawny sposób? Co oznacza „poprawny sposób”? Jeżeli chodzi, więc, o zabytki kultury i dziedzictwa narodowego, to sam proces „naprawy” każdej poszczególnej części budynku jest prowadzony oraz kontrolowany przez specjalistów z zakresu archeologii, historii, dziedzictwa narodowego i innych dziedzin. Niemalże cała komisja specjalistów prowadzi przedsięwzięcie. Jest to bardzo kosztowne finansowo oraz bez wątpienia czasochłonne. Natomiast, według przepisów ustawowy, o której mowa wyżej, a, w szczególności, rozdziału 2 oraz 3, jeżeli w tym konkretnym przypadku Minister właściwy do spraw kultury i dziedzictwa narodowego nie podejmie decyzji o wpisaniu owego budynku na listę krajowego rejestru utraconych dóbr kultury, to należy postąpić następująco: tylko i wyłącznie Wojewódzki Konserwator Zabytków może określić charakter i zakres prac budowlanych, możliwych do prowadzenia w owej nieruchomości. Wojewódzki Konserwator Zabytków przedstawia właścicielowi (na jego wniosek) plan zagospodarowania zabytku. Ten plan później zostaje przekazany do specjalistów z zakresu konserwacji zabytków. Później komisja archeologiczna podejmuje pracę w zakresie badania oraz zabezpieczenia zabytku. I tylko dopiero po tej całej procedurze powstaje plan, według którego muszą zostać przeprowadzone prace budowlane. Dokładnie tak należałoby postąpić w tym przypadku. Natomiast, sankcje za nienależyte postępowanie z zabytkiem wymierza się według postanowień ogólnych Kodeksu Cywilnego, które są bardzo iluzoryczne. Więc owa procedura jest, z reguły pomijana.

Teraz pytanie, na co się zdecyduje Zarząd Fundacji XXX.? Czy zechcą postąpić w taki sposób, czy też pójdą na łatwiznę i poproszą zwykłą brygadę remontową o naprawę budynku w krótkim terminie niszcząc jednocześnie bezcenny obiekt dziedzictwa narodowego? Jeżeli każdy z naszych czytelników zada w tej chwili sobie to pytanie, to odpowiedź w XXI wieku, w Polsce, będzie jednobrzmiąca, przemawiająca za drugą opcją, niestety. 

Jest to artykuł do refleksji. Jak często przecież uwielbiamy mówić o potrzebie ochrony własnej kultury, historii, obiektów dziedzictwa narodowego i w jaki sposób potrafimy obchodzić się z owymi obiektami dziedzictwa. Być może będzie ten artykuł typowym wyrzutem sumienia; ale też być może, ktoś od tej chwili właśnie postanowi zmienić swoje postepowanie w tym zakresie, kto wie?!

Autor: Daryna Kupriianova

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz